MICRO – Puchar Łodzi 11-12 maja 2013.

Pierwsze regaty sezonu dla klasy MICRO nad – Zalew Sulejowski . Na regaty pojechaliśmy w bardzo amatorskim gronie: Tomek Kuzikowski z synem Szymkiem, który od kilku lat pływa z nim w klasie 500, oraz z moim synkiem Kajetanem.

Relacja w lokalnej telewizji TVP INFO (pierwszy żeglarski „wywiad” Kajtka)
http://www.tvp.pl/lodz/informacja/sport/wideo/15052013/11094223
(przewinąć do 2:46 min)

 

 

IMG_7247
Dojechaliśmy w piątek wieczorem, Kajetan chwile się pobawił i poszedł spać, my w tym czasie zwodowaliśmy jacht z Tomkiem i Szymkiem (który się wyspać w aucie). Sobota rano bez deszczu (bo mimo najgorszej prognozy my mieliśmy zamówioną pogodę)

Ostatni wypłynęliśmy z portu, ale byłam świadoma słabego wiatru i kręcących warunków więc liczyłam, na długie ustawianie trasy… Nie pomyliłam się, bo dopływając do statku komisji czekaliśmy jeszcze dość długo na start. Zrobiliśmy trening ze spinakerem, wszystko działało, poza odwrotnym podpięciem spina, którego już nie zmienialiśmy… 😀 Napis Oiler na spinie był widoczny tylko dla nas i dla tych zza rufy…
Pierwszy start około 12:30 całkiem udany, pływaliśmy w okolicy 12-14 miejsca tasując sie co chwila z pobliskimi jachtami na trasie… Nawet przez chwile nie martwiłam się, czy poradzimy sobie z dzieciakami… Krzysiek Mariański który użyczył nam jachtu był bardziej przejęty od nas… łódka faktycznie bardzo się lubi „bujać” ale co to dla nas po Nautice… małe miki 🙂 Kajetan sprawdził się świetnie w roli balastującego, przy każdym zwrocie zajmował pozycje, Szymek raczej siedział i mało się ruszał… jakoś jemu się dłużyło 🙂 Kajetan nas rozbawiła swoim śpiewem do którego dołączał Szymek. Między wyśigami kazdy kto koło nas przepływał to się uśmiechał bo u nas wesoło było. Do tego chłopcy przy starcie mili zadanie namierzać wskazane im jachty… tak więc co chwila słyszałam Kajtek: Stawo na 3, Stawo na 5, Stawo na 6… o Stawo zrobił zwrot. A Szymek pilnował Oilera wiec z drugiej burty słychać Oiler na 11, Oiler na 12, Oiler na 1… i tak właśnie dzieciaki miały super trening 🙂 Mi się bardzo podobało. W takim klimacie wytrzymaliśmy 4 biegi, później z powodu zmęczenia dzieciaki wraz z Tomkiem pojechały motorówką na ląd. Ja nie chcąc tracić szansy na kolejne biegi (a planowanych było 6, czyli zostały jeszcze 2.) Zaproponowałam Jarkowi żeby z motorówki zamiast na ląd popłynął ze mną. W pobliżu na kotwicy turystycznie stał Witek ze znajomymi i córeczką, więc również wskoczył do nas i tak w składzie 3 dorosłych rozpoczęliśmy 5 wyścig… No cóż było mówić masa robi swoje… łódka nie chciała jechać wiatr był kręcący i nasze miejsce to bardzo dobrze odzwierciedliło – 17 na 18. W 6 wyścigu Witek musiał wracać na jacht do córki i wystartowaliśmy sami z Jarkiem 🙂 Start się nam bardzo udał… prowadzenia jachtu w lżejszym składzie okazało się łatwiejsze, manewry wychodziło dość opornie bo nie mogliśmy sie zgrać… wystarczyło ze ktoś rękę przesunął i łódka reagowała. Potwierdzeniem za dużej wagi do tego wiatru, było przedostatnie miejsce w tym wyścigu. Szósty ostatni wyścig pierwszego dnia pojechaliśmy tylko z Jarkiem w dwójkę i było super. Jarek dokładnie wykonywał każde działania, a dodam, ze ponoć po raz pierwszy stawiał sam spinakera. W efekcie uzyskaliśmy 7 plac w tym biegu i zakończyliśmy regaty po pierwszym dniu na 12 pozycji z 18 jachtów. Kolejny dzień był bardzo sprawny. Na wodzie rozegrano 2 biegi.
Dla nas wyzwaniem było wskoczyć chociaż o miejsce wyżej w klasyfikacji. Bardzo chciałam być również przed Panią Prezes Anetą Wilczyńską 🙂 w końcu kobieta na sterze to jakby wyzwanie samo w sobie.

3 biegi, w miare udane starty. Raz nawet po stracie byliśmy 2 na górnej boi 🙂 Podsumowując było super, chłopakom się podobało, ja miałam wystarczająco dużo analizowania i taktyki więc byłam spełniona. Udało się też zrealizować „marzenie” czyli byliśmy przed Anetą, która spadła o jedno miejsce za nas a my wskoczyliśmy na 11 plac.

Chłopcy otrzymali poza dyplomem drużynowym, dyplom za zajęcie I miejsce w kategorii najmłodsza załoga na micro!

Regaty uważam za udane! Do zobaczenia na następnych.

Dziękujemy serdecznie sponsorom:

Eljacht
Euro-shipping

i partnerom:
Protym
Audiowave